Zmiany

2005-08-01 13:09:02


Pol roku... Jedna Kobieta... i wszystko sie odwrocilo caly moj charakter sie zmienil... zaszla jakas rewolucja... zwiazek udany,ale nie udany czas, ktory uplywal niby spokojnie i beztrosko przesycony nieczystym zagrywkami, ktore fundowalo zycie... i wsrod tego calego zamieszania ja z Nia wydawaloby sie dwa najciezsze charaktery w naszej ekipie, a tak wspolgrajace ze soba w pelnej harmonii.. nie zrobilismy sobie zadnej krzywdy jedyny bol to ten, po rozstaniu i ten brak latany przelotnymi znajomosciami... niestety wyszlo duzo brudow odnosnie ludzi, z ktorymi sie przyjaznie i okazalo sie, ze nasz krotki zwiazek wydawaloby sie tak bardzo zakrecony byl najbardziej krysztalowy... w innych wypadkach zdrada, obrabianie sobie plecow, falszywe przyjaznie staly sie codziennoscia, ktora juz nie razi.. jedynie osoby pokrzywdzone zdaja sie nie wiedziec co tak naprawde zaszlo... a ja tylko siedze w tym momencie z laptopem w reku i krece glowa, ze sam staje sie tego czescia, X Generation szybko do celu i tylko dla wlasnej przyjemnosci.. ale zostala jeszcze jedna zasada w moim zyciu nie ranic nikogo bez potrzeby.. mialem teraz urodziny bylem u Diablatka spedzilismy wspaniala noc, ale Jej slowa przekreslily przyszlosc tej znajomosci chociaz blask Jej oczu nie stracil na mocy, ale po wypowiedzeniu zdania "bawie sie teraz na maksa bez skrupulow i sentymentow" stala sie juz nieatrakcyjna, jakas niedojrzala.. nie tego szukam w kobiecie niestety, bo wrocila mi wiare w to, ze moge dla kogos jeszcze az tak zwariowac nadala wiecej sensu mojemu zyciu, ale stala sie kolejna kobieta, ktora bedzie wracac, jak bumerang w moje zycie.. pozostaje mi tylko rozgrzac w Niej namietnosc do granic mozliwosci i powiedziec, ze reszta to juz nie zabawa i odejsc...

skomentuj (3)