Cien

2005-05-23 23:55:10


Na ksztalt mojej notki wplynely dzis dwie kobiety... jedna powiedziala, ze kobieta jest jak cien gdy probujesz ja zlapac zawsze Ci ucieknie, ale gdy bedziesz staral sie jej uciec to zacznie Cie gonic... druga gdy to uslyszala skwitowala krotko ze na rowniku o 12 slonce jest idealnie nad Toba tak ze cien stanowi z czlowiekiem jednosc... oznacza to ze w ciagu jednej minuty w ciagu dnia (a jest ich 1440 w ciagu doby) jestesmy wstanie zlapac swoj cien... a jesli tak samo jest z miloscia? istnieje na nia odpowiedni czas i odpowiednie miejsce... kogo zatem spotkam o 12 na rowniku? a moze juz spotkalem :)

nie rozumiem Diablotka bylismy ekipa na Juwenaliach mial byc Indios Bravos, Sindey Polak i Lady Punk... jakos tak dziwnie sie zlozylo, ze do drugiego koncertu zostalismy juz tylko w czworke ja Black Eyes Diablatko i moj dobry kumpel G... ze bylo diabelnie zimno przytulilem Black.. po chwili moj koles przytulil Diablatko nie bylem zazdrosny w koncu wiem, ze moge mu ufac... ale po jakims czasie Black powiedziala ze Jej zimno a Diablatko zaproponowalo wymiane.. dziewczyny wstaly wymienily sie kurtkami ja sie usmiechnelem bo myslalem ze chca sie zamienic chlopakami, chwile pozniej okazalo sie, ze sie nie mylilem Diablatko wtulilo sie mocno we mnie to juz nie mialo nic wspolnego z tym jak przed chwila przytulalem Black... dalo sie cuc glod siebie i tak uplywal czas... wieczor skonczyl sie rownie magicznie jak uplywal, ale od rana to samo... poza jednym w ciagu weekendu zostalem przeproszony za wszystkie niejasnosci, dowiedzialem sie ze poza wszystkim co sie dzieje jestem tez zajebistym przyjacielem, dowiedzialem sie tez ze nie ma zadnego magnetyzmu, ale boi sie ze mna spotykac bo przy mnie nie ufa samej sobie, ma do mnie slabosc i nie chce mnie ranic wiec sie ze mna nie spotyka... i do tej pory myslalem ze to ja czegos nie rozumiem, ale widze ze to chyba ona sie w tym pogubila i to mocno.... a ja chce byc z Nia, ale juz momentami nie mam sily...

skomentuj (4)