![]() |
|
mysli-rozdarteblog |
Czasem jest.. 2008-10-13 08:37:48 Balkon ciemna noc... meska impreza... alkohol tysiace bzdurnych tematow.. i nagle 1: Ja jej nie kocham, chociaz moze to nie jest tak, ze jej nie kocham, moze po prostu malo do siebie pasujemy i te dni ktore zaczynaja sie od kolejnej klotni tak naprawde o nic, ale mamy wspaniale dziecko, ktore mi dala 2: Ja kocham w 100% jestem pewnien, ze znalazlem ta wlasciwa 1: To masz duzo szczecia 3: a Ty? trafiles? 4: ja trafiłem dawno temu, a teraz? teraz jestesmy po prostu szczesliwi razem.. 2: ale moze w takim wypadku marnujecie swoj czas? moze marnujesz jej czas.. 4: przeciez powiedzialem, ze jestesmy razem szczesliwi... 2: a Ty? 3: a ja kazdego dnia dziekuje Bogu, ze budze sie przy Niej.. ja nie mam zadnych watpliwosci.. ja jestem trojka, moje zycia zmienilo sie bardzo, mam tony historii, ktore chce Wam opowiedziec i opowiem, nie raz obrot sytuacji Was pewnie zaskoczy, a ta notka wyzej? o czym jest? ona nikogo nie usprawiedliwia, ani nie obwinia.. zycie jest jakie jest, a my? poza gruba skorupa codziennosci, czesto bywamy zagubionymi chlopcami, ktorzy gdzies popelnili blad i nie wiedza co dalej z tym zrobic... skomentuj (2) ... 2006-09-05 12:46:03 moj dziadek zmarl dokladnie miesiac po tym jak poszedl do szpitala o tej samej godzinie.. kilka godzin wczesniej odlaczyl swoja aparature powiedzial ze juz nie ma sily.. poczekal jeszcze az ktos z rodziny przyjdzie go odwiedzic i zamknal oczy by ich juz nigdy nie otworzyc... skomentuj (3) Choroba 2006-03-26 15:33:54 Moj dziadek lezy w szpitalu pierwsze rozpoznanie: Zapalenie wyrostka... Badania nie wykazuja bakterii je wywolujacych... Drugie rozpoznanie: Rak Zoladka... Podczas obserwacji: Zapalenie pluc... I o ile w tym wieku mozna zyc z rakiem jeszcze pare lat to zapalenie pluc stanowi duze niebezpieczenstwo, oslobia organizm rak przerzuca sie na inne organy... Ale czlowiek ktory przezyl obozy pracy, przezyl wojne nie poddaje sie latwo nie oddaje zycia, o ktore tyle walczyl choc cierpi... Modle sie wieczorami... skomentuj (2) Powrot 2006-02-20 14:47:56 Wrocilem... Siedzac wczoraj w fotelu patrzac na sciane wypelniona zdjeciami najblizszych mi osob z ktorymi przyszlo mi przemierzac zyciowe szlaki spojrzalem na zegarek mowiacy, ze pora juz opuscic dom papuga siedzaca w klatce pozegnala mnie krotkim smutnym pisnieciem, mama ktora minalem w korytarzu zapytala czy bede w domu na noc powiedzialem, ze nie wiem i wyszedlem domu.. tak wyglada wiele moich dni ostatnimi czasy poznalem kobiete stala sie calym moim zyciem, ale duzo rzeczy pozostalo jeszcze do poukladania, ale padna poraz pierwszy w tym wirtualnym pamietniku slowa "kocham Ją" a mysli przestaly byc rozdarte.. dobrze mi :) skomentuj (2) Krotka notka ;) 2005-08-17 01:18:21 Mozna powiedziec, ze u mnie po staremu Diablatko mnie rozlozylo na lopatki oznajmiajac, ze przyjelo oswiadczyny swojego bylego - zmiennosc wiatru, z jednej strony wiem, ze gosc bedzie mial nieciakawy zywot ujarzmiajac zywiol, ktorego opanowac sie nie da, z drugiej chyba mu zazdroszcze, bo choc nie chcialbym z Nia juz byc to chemia zostala tym samym silne oddzialywania miedzyczasteczkowe miedzy Nia, a mna ;) Hemera ja juz dawno zmienilem zestaw, ale co ja zrobie, ze przeszlosc lubi wracac niestety, dla niektorych ja juz nie mam sentymentow skonczylo sie.. a o nowym "zestawie" juz pewnie niedlugo tu bedzie glosno :) w ogole ostatnio doszedlem do wniosku, ze kobiety zbudowaly moja pewnosc siebie tym samym calkowity brak tolerancji dla swoich dziwnych zachowan.. co do jednego Hemera nie masz racji tu nigdy nie bedzie jak w rodzinie za duzo w tym wszystkim namietnosci stworzylismy ciekawa 20 osobowa strukture zwana "ekipa".. nic nie zmieni jednego nieziemsko sie ciesze ze poznalem Diablatko zyjemy w dwoch roznych swiatach, ktore mijaja sie w celach i potrzebach, a ktore staly sie kiedys jednym tylko dlatego, ze wszystkim czego potrzebowalismy bylismy my nawzajem - bylo minelo, ale duzo mnie nauczylo :) wazne ze Fifka masz racje mam dalej serce i potrafie kochac, jak malo kto... to by bylo na tyle :) skomentuj (8) Zmiany 2005-08-01 13:09:02 Pol roku... Jedna Kobieta... i wszystko sie odwrocilo caly moj charakter sie zmienil... zaszla jakas rewolucja... zwiazek udany,ale nie udany czas, ktory uplywal niby spokojnie i beztrosko przesycony nieczystym zagrywkami, ktore fundowalo zycie... i wsrod tego calego zamieszania ja z Nia wydawaloby sie dwa najciezsze charaktery w naszej ekipie, a tak wspolgrajace ze soba w pelnej harmonii.. nie zrobilismy sobie zadnej krzywdy jedyny bol to ten, po rozstaniu i ten brak latany przelotnymi znajomosciami... niestety wyszlo duzo brudow odnosnie ludzi, z ktorymi sie przyjaznie i okazalo sie, ze nasz krotki zwiazek wydawaloby sie tak bardzo zakrecony byl najbardziej krysztalowy... w innych wypadkach zdrada, obrabianie sobie plecow, falszywe przyjaznie staly sie codziennoscia, ktora juz nie razi.. jedynie osoby pokrzywdzone zdaja sie nie wiedziec co tak naprawde zaszlo... a ja tylko siedze w tym momencie z laptopem w reku i krece glowa, ze sam staje sie tego czescia, X Generation szybko do celu i tylko dla wlasnej przyjemnosci.. ale zostala jeszcze jedna zasada w moim zyciu nie ranic nikogo bez potrzeby.. mialem teraz urodziny bylem u Diablatka spedzilismy wspaniala noc, ale Jej slowa przekreslily przyszlosc tej znajomosci chociaz blask Jej oczu nie stracil na mocy, ale po wypowiedzeniu zdania "bawie sie teraz na maksa bez skrupulow i sentymentow" stala sie juz nieatrakcyjna, jakas niedojrzala.. nie tego szukam w kobiecie niestety, bo wrocila mi wiare w to, ze moge dla kogos jeszcze az tak zwariowac nadala wiecej sensu mojemu zyciu, ale stala sie kolejna kobieta, ktora bedzie wracac, jak bumerang w moje zycie.. pozostaje mi tylko rozgrzac w Niej namietnosc do granic mozliwosci i powiedziec, ze reszta to juz nie zabawa i odejsc... skomentuj (3) Cien 2005-05-23 23:55:10 Na ksztalt mojej notki wplynely dzis dwie kobiety... jedna powiedziala, ze kobieta jest jak cien gdy probujesz ja zlapac zawsze Ci ucieknie, ale gdy bedziesz staral sie jej uciec to zacznie Cie gonic... druga gdy to uslyszala skwitowala krotko ze na rowniku o 12 slonce jest idealnie nad Toba tak ze cien stanowi z czlowiekiem jednosc... oznacza to ze w ciagu jednej minuty w ciagu dnia (a jest ich 1440 w ciagu doby) jestesmy wstanie zlapac swoj cien... a jesli tak samo jest z miloscia? istnieje na nia odpowiedni czas i odpowiednie miejsce... kogo zatem spotkam o 12 na rowniku? a moze juz spotkalem :) nie rozumiem Diablotka bylismy ekipa na Juwenaliach mial byc Indios Bravos, Sindey Polak i Lady Punk... jakos tak dziwnie sie zlozylo, ze do drugiego koncertu zostalismy juz tylko w czworke ja Black Eyes Diablatko i moj dobry kumpel G... ze bylo diabelnie zimno przytulilem Black.. po chwili moj koles przytulil Diablatko nie bylem zazdrosny w koncu wiem, ze moge mu ufac... ale po jakims czasie Black powiedziala ze Jej zimno a Diablatko zaproponowalo wymiane.. dziewczyny wstaly wymienily sie kurtkami ja sie usmiechnelem bo myslalem ze chca sie zamienic chlopakami, chwile pozniej okazalo sie, ze sie nie mylilem Diablatko wtulilo sie mocno we mnie to juz nie mialo nic wspolnego z tym jak przed chwila przytulalem Black... dalo sie cuc glod siebie i tak uplywal czas... wieczor skonczyl sie rownie magicznie jak uplywal, ale od rana to samo... poza jednym w ciagu weekendu zostalem przeproszony za wszystkie niejasnosci, dowiedzialem sie ze poza wszystkim co sie dzieje jestem tez zajebistym przyjacielem, dowiedzialem sie tez ze nie ma zadnego magnetyzmu, ale boi sie ze mna spotykac bo przy mnie nie ufa samej sobie, ma do mnie slabosc i nie chce mnie ranic wiec sie ze mna nie spotyka... i do tej pory myslalem ze to ja czegos nie rozumiem, ale widze ze to chyba ona sie w tym pogubila i to mocno.... a ja chce byc z Nia, ale juz momentami nie mam sily... skomentuj (4) |
2008 |